Zrobiony w bambuko

Dziennik Trybuna 13-14.05.2020 Nr94-95 (1810-1811)

Poniedziałkowe słoneczko zbudziło mnie w nowej ciekawej rzeczywistości. Uczestniczyłem w wyborach, których nie było. Sprawiło to porozumienie dwóch szeregowych posłów, którzy dodatkowo określili, co ma orzec w tej sprawie Sąd Najwyższy. Byłem świadkiem Debaty prezydenckiej, jałowej jak Pustynia Błędowska, w której wszyscy ogłosili swoje zwycięstwo. Czytaj dalej Zrobiony w bambuko

Pocztyliada

Dziennik Trybuna 24-26 kwietnia 2020 nr81 (1897)

Wiele wskazuje na to, że Zjednoczona Prawica doprowadzi do osadzenia, w maju, kandydata Dudę na stolcu prezydenckim. Celowo nie używam słowa „wybory”, gdyż proponowane rozwiązania zastąpienia tego, tak ważnego dla demokracji aktu, opisanego w Konstytucji RP, jako czteroprzymiotnikowe wybory powszechne, PiS-owską „POCZTYLIADĄ”, to skandal. Czytaj dalej Pocztyliada

W cieniu wirusa

Dziennik Trybuna 3 -5 kwietnia 2020 Nr 66 (1782)

Od kilku tygodni żyjemy w cieniu koronawirusa! Wszystkie siły polityczne, parlamentarne i pozaparlamentarne deklarują chęć walki z pandemią. Na czele stanął rząd ze swoim zapleczem politycznym, a przynajmniej tak twierdzi. Wypowiada się także pan prezydent, a jednocześnie kandydat w nadchodzących wyborach, w sprawach ważnych i takich, które nie są jego prerogatywą. W tle toczy się kampania wyborcza, o czym nie daje nam zapomnieć pan Kaczyński, a czyni to swoim zwyczajem „bez trybu”. Czytaj dalej W cieniu wirusa

Cisza

Dziennik Trybuna 25 marca 2020

Tak jak zasadą rządu despotycznego jest lęk, tak celem jego spokój:, ale to nie jest pokój, to cisza owych miast, w których mury już wkracza nieprzyjaciel.

Monteskiusz ” O duchu praw…”

 Pan premier ogłosił stan epidemii. Zaostrza to rygory przestrzegania nakazy ministra zdrowia. Ograniczenie naszych praw obywatelskich w świetle zagrożenia zdrowia jest konieczne, dotyczy nas wszystkich. Czytaj dalej Cisza

Koronawirus widziany z balkonu

Dziennik Trubuna 23 marca 2020

Samorządność???

W okolicy, w której mieszkam jest mały sklepik spożywczy, zaopatrzony głównie w produkty podstawowe, ale bardzo przyjazny. Kiedyś był jeszcze „warzywniak”, mięsny i kiosk „ruchu”, ale padły. Większość moich sąsiadów to ludzie starsi i niezbyt zamożni, więc wyprawy do sklepów bardziej oddalonych czy też centr handlowych to spora niedogodność. Czytaj dalej Koronawirus widziany z balkonu

Koszyczek

Byłem świadkiem sklepowej awantury. Bardzo starszy pan przyszedł na zakupy, wziął wózeczek (taki mniejszy przystosowany do koszyka), ale koszyczka już nie. Jakaś kobieta próbowała mu radzić a nawet koszyk przyniosła. Wywołało to jednak straszną agresję tego pana; nikt mu nie będzie mówił, koszyk jest czerwony a on nie komunista, a wszystko ozdobione kilkoma wulgaryzmami. Starszy pan poszedł kupować, umieścił w wózeczku słoik, który spadł i się rozbił i wtedy dopiero się zaczęło, bo do akcji wkroczyła obsługa. Czytaj dalej Koszyczek

Przyjdzie Facebook i was zje…

Dziennik Trybuna

Dawno, dawno temu, w 2004 roku urodził się Facebook. Ojcem Facebook’a jest Mark Zukerberg, obecnie dyrektor generalny potężnej korporacji, a miejscem narodzin Uniwersytet Harvarda (w stanie Massachusetts USA). Sam twórca był studentem zdolnym, lecz kontrowersyjnym, zrobił imponującą karierę w branży mediów społecznościowych. Czytaj dalej Przyjdzie Facebook i was zje…

Emeryt cudownie rozdwojony

Weszliśmy w XXI wiek. Szum pracujących serwerów zwolna zastępuje sapanie maszyn parowych i warkot silników. Można powtórzyć za Bułatem Okudżawą: Dziś już nie musimy piechotą się wlec na spotkanie -I tyle już aut i rakiety unoszą nas w dal…

Zmienia się nasz sposób komunikowania się z państwem. Zamiast stać w ogonkach do okienek i mierzyć się z groźnym spojrzeniem urzędnika używamy e-poczty i wielu ogólnokrajowych programów (PUE, e-PIT e-dowód) i wielu, wielu e-innych, których nie zliczę. Czytaj dalej Emeryt cudownie rozdwojony

Wodzirej

 

„Piosenka radość w nas rozpala la, la, la,
wspólnego śpiewu rośnie fala. la, la, la..”

„Wodzirej” reż. Feliks Falk

Jak tylko dowiedziałem się, że odbędzie się konwencja nowej partii pana Roberta Biedronia, na której poznam nazwę, cele, program i aktyw nowego bytu politycznego zapłonęło moje zainteresowanie. Co prawda płomienia nie wystarczyło do tego bym udał się na Torwar własną osobą gdyż już kilka razy byłem świadkiem urodzin, burzliwej młodości oraz cichego zejścia ze sceny politycznej podobnych erupcji. Jak dziś pamiętam pana Palikota, Petru czy panią Nowacką, ich kolejne próby zaistnienia w mainstream’ie polskiej polityki. Czytaj dalej Wodzirej