Koszyczek

Byłem świadkiem sklepowej awantury. Bardzo starszy pan przyszedł na zakupy, wziął wózeczek (taki mniejszy przystosowany do koszyka), ale koszyczka już nie. Jakaś kobieta próbowała mu radzić a nawet koszyk przyniosła. Wywołało to jednak straszną agresję tego pana; nikt mu nie będzie mówił, koszyk jest czerwony a on nie komunista, a wszystko ozdobione kilkoma wulgaryzmami. Starszy pan poszedł kupować, umieścił w wózeczku słoik, który spadł i się rozbił i wtedy dopiero się zaczęło, bo do akcji wkroczyła obsługa.
Można się pośmiać, ale może lepiej pomyśleć.
Skąd u takich ludzi tyle agresji i niechęci do otoczenia. Może, dlatego że są samotni, nie radzą sobie z otoczeniem, przeraża ich świat, którego nie rozumieją. Może potrzeba więcej ośrodków dla starszych i samotnych. Może opieka środowiskowa jest zbyt skąpa, ale to przecież kosztuje. Brakuje na to publicznych środków. Właśnie kupiliśmy sobie super myśliwiec (kryptonim „Harpia”)
W języku podwórek harpia to taka osoba w rodzinie, która całą pensję zabierze. Nawet zaskórniaki znajdzie.

Autor

naszpps-admin

Były konstruktor w zakładach przemysłu obronnego, Pracownik Biura prasowego OPZZ, członek Polskiej Partii Socjalistycznej, obecnie emeryt.