Koszyczek

Byłem świadkiem sklepowej awantury. Bardzo starszy pan przyszedł na zakupy, wziął wózeczek (taki mniejszy przystosowany do koszyka), ale koszyczka już nie. Jakaś kobieta próbowała mu radzić a nawet koszyk przyniosła. Wywołało to jednak straszną agresję tego pana; nikt mu nie będzie mówił, koszyk jest czerwony a on nie komunista, a wszystko ozdobione kilkoma wulgaryzmami. Starszy pan poszedł kupować, umieścił w wózeczku słoik, który spadł i się rozbił i wtedy dopiero się zaczęło, bo do akcji wkroczyła obsługa. Czytaj dalej Koszyczek