Policja, na którą zasłużyliśmy

Joseph Fouché, książę Otranto, minister policji podczas panowania Napoleona mawiał, że każde społeczeństwo ma taką policję, na jaką zasługuje. Jest w tym żarno prawdy. Niemcy, którzy wybrali w legalnych wyborach Hitlera i NSDAP zafundowali sobie Gestapo.

Moje wątpliwości budzi jednak stan Policji Państwowej, z którym musimy się obecnie mierzyć. Nie wiem czy naprawdę zasługujemy na wszystkie patologie, o których dowiadujemy się z mediów.

Oficjalnie prezentowany wizerunek stróżów prawa, to służba wykonująca trudną i niewdzięczną pracę na rzecz, często niewdzięcznego społeczeństwa. Odbierają porody na autostradach, ratują psy oraz koty i przeprowadzają kaczuszki przez ulicę. Mają być narzędziem sprawiedliwości chroniącym nasze mienie i życie.

A tu spod dywanu wyłazi sprawa skorumpowanej policji w Lubuskim (współpraca z kierowanym przez gangstera gangiem „laweciaży”). Seksafera w rzeszowskim. Sprawa Bety Cygan, która ewidentnie nosi ślady manipulacji lokalnej policji. Stosowanie niedopuszczalnych metod przymusu, które we Wrocławiu zakończyły się śmiercią Igora Stachowiaka czy też opowieść niesłusznie skazanego Tomasza Komendy o wymuszaniu zeznań biciem. Jak wyjaśnić matactwa policji w sprawie rodziny Olewników?

Mamy przypadki niechlujstwa w efekcie, którego bogu ducha winni obywatele atakowani są przez zamaskowanych „Rambo”, bo komuś pomyliły się adresy (przypadek redaktor Anny Rokicińskiej). Dlaczego funkcjonariusze policji ochoczo asystują egzekucjom komorniczym nawet wtedy, gdy wszystkie dokumenty wskazują na wadę prawną a nierzadko na przestępstwo urzędnicze? Jak mamy ocenić represjonowanie obywateli protestujących przeciw nadużyciom prawicowych formacji politycznych i pobłażliwość wobec nacjonalistów?

Wymienianie takich zjawisk zajęłoby kilka stron. Nagłośniły je media. A o ilu nie wiemy, bo lokalne pseudoelity nie dopuściły do przecieku?

Czy przedstawione powyżej wydarzenia i fakty upoważniają do uogólnień i globalną krytykę wszystkich formacji odpowiedzialnych za ład, bezpieczeństwo i nasze mienie?

Na pewno nie!

Mimo tego, że patologie obserwujemy często, na pewno za często, policja to instytucja niezbędna dla dobra społeczeństwa. Brak organów ścigania zawsze prowadzi do chaosu. Jestem pewien, że większość funkcjonariuszy to przyzwoici ludzie, mający poczucie misji i zwykłej przyzwoitości Trzeba coś zrobić, aby to oni stanowili trzon kadrowy policji, a dowódcy skuteczniej niż dotychczas oddzielali „ziarna od plew”. Zasługujemy na taką policję nawet gdyby wymagało to gruntownej reformy.

W sprzeczności z takim rozumowaniem stoi tzw. ustawa dezubekizacyjna, która tak naprawdę jest aktem stosowania odpowiedzialności zbiorowej sprzecznym z duchem naszego prawa.

Jestem świadomy zła związanego z działalnością PRL-owskich służb. Winni, którzy są za to odpowiedzialni muszą ponieść karę orzeczoną przez niezawisły sąd. Nie można jednak represjonować tych, którzy walczyli z przestępczością tak samo jak dzisiejsza policja. Po odzyskaniu niepodległości wstąpili do milicji, bo wierzyli, że będzie ona służyć ludziom. Bronili obywateli, często sąsiadów z rodzinnej wsi, i ich mienia przed rozpowszechnionym bandytyzmem, a czasem ginęli na posterunku z rąk tych, którzy nie zauważyli, że skończył się czas zabijania a zaczął się czas odbudowy. Należy się im, choć trochę szacunku.

Cezary Żurawski

Autor

naszpps-admin

Były konstruktor w zakładach przemysłu obronnego, Pracownik Biura prasowego OPZZ, członek Polskiej Partii Socjalistycznej, obecnie emeryt.